_Ucieczka z domu! ucieczka od rzeczywistości_!
Odpowiedz| Autor | Post |
|---|---|
|
Postów: 24 |
Napisany: 17.08.2009 22:51 !...Czy to napewno dobry pomysł...?
|
|
|
|
|
Postów: 156 |
Napisany: 17.08.2009 22:52 nie... bo co Ci to niby da? Same kłopty... |
|
Postów: 24 |
Napisany: 17.08.2009 22:57 _Czasami ucieczka wydaje się najlepszym rozwiązaniem... ehh... :( lecz jak można sobie poradzic w nieznanym... !? hmmm... Chcąc zacząc od nowa, zapominam o realnym życiu_ |
|
Postów: 156 |
Napisany: 17.08.2009 23:05 Potem okazuje się że ucieczka była najgrszą rzeczą jaką mogłaś tylko sobie wybrac.... w nieznanym sobie nie poradzisz...zginiesz..bedzie Cieżko, bedziesz teskniła za domem... nie wiem , takie jest moje zdanie |
|
Postów: 24 |
Napisany: 17.08.2009 23:23 _Ehhh! Rozumiem, ale tęsknic za domem któreko się nie czuje? nikt sie nie przejmuje... Nie rozmawia, ignoruje...?!?!?!?! "Jestes to jesteś, a nie ma Cie to trudno" Sama już nie mam pojęcia co o tym myślec... POMOCY...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! |
|
Postów: 103 |
Napisany: 17.08.2009 23:24 Ale ucieczka nic Ci nie da... potrzebujesz po prostu szczerej rozmowy, a nie uciekania w obcy świat ;p
|
|
Postów: 70 |
Napisany: 17.08.2009 23:31 Cóż ja się tu zbytnio wypowiedzieć nie mogę, bo nigdy nie myślałam nawet o ucieczce. Lecz myślę, że to najgrosze rozwiązanie jakie może być.!_ |
|
Postów: 24 |
Napisany: 18.08.2009 00:00 ...Boje się uciec, bo może byc tak, że nie poradze sobie nie dam rady... Zginę w obcym świecie... :( Ale co moge powiedziec teraz o moim dotychczasowym życiu...? "Boli" |
|
Postów: 70 |
Napisany: 18.08.2009 00:55 Wyobraź sobie, że niektórzy na pewno mają gorzej
|
|
Postów: 24 |
Napisany: 18.08.2009 01:40 ...Nigdy pewnie się o tym nie przekonam, bo każdy żyje swoim życiem... ehhh... Każdy ma inaczej... |
|
Postów: 105 |
Napisany: 18.08.2009 02:24 od problemow sie nie ucieka....................
|
|
Postów: 24 |
Napisany: 18.08.2009 03:10 ...Może i nie ale... Co innego robic, gdy rozmowa nie pomaga, jest się bezsilnym i ma sie wszystkkiego dosyc...?
|
|
Postów: 789 |
Napisany: 18.08.2009 09:13 To jest najgłupsza rzecz jaką można zrobić. Co Ci to da? Uciekniesz, a potem jak wrócisz (a wrócisz na pewno) bedzie jeszcze gorzej .. Poza tym gdzie pójdziesz? Na dworzec? Pod most? No pomyśl. Rozumiem cię, bo w moim domu też nikt nie okazuje mi najmniejszego zainteresowania, ale to zawsze Twój dom. Masz tu ciepłe łóżko, masz co zjeść. A rodzice? Może nie okazują tego, bo nie potrafią, może uznają, że to niepotrzebne, ale Cię kochają jestem tego pewna .
|
|
Postów: 70 |
Napisany: 18.08.2009 13:30 Taa.. Racja, czasem rodzice myslą, że mówienie np. ''Kocham Cię'' jest zbędne, bo myślą, że skoro są Twoimi rodzicami to ty to wiesz. Sama niedawno o tym rozmawiałam z mamą, bo miałam dziwne wrażenie, że mną w ogóle się nie interesuję tylko młodszym (5 lat) bratem. Porozmawiałyśmy i wszystko jakoś teraz jest ok. Rodzice zawsze kochają swoje dzieci.
|
|
Postów: 24 |
Napisany: 18.08.2009 18:00 ...Ehhh... Rodzice... żebym ja ich miała... Ojciec zostawil matke jak miałam 5 lat... Teraz Matka chce sie zrzec praw do opieki nademną... Jej facet kiedyś dopierał się do mnie!!! i to sie nazywa "Rodzina"? |