?Czy Warto?Kochać?
Odpowiedz| Autor | Post |
|---|---|
|
Postów: 35 |
Napisany: 18.10.2008 20:30 Opowiem wam historię pewnej miłości chłopaka do dziewczyny i dziewczyny do chłopaka. Miłości, która przyniosła wiele szczęśliwych chwil i dała nam to, co całe nasze wcześniejsze życie nie było w stanie dać. Wszystko miało początek trzy razy, a mianowicie pierwszego stycznia osiemdziesiątego pierwszego roku, wtedy ja właśnie się urodziłem i kolejna data XX października osiemdziesiątego trzeciego, wtedy przyszłaś na świat Ty, ale jeszcze się nie znaliśmy i jednyne, o czym wtedy myśleliśmy, to jak wymigać się od spania i jedzenia niedobrych papci tak pilnie przygotowywanych przez nasze mamy. Zacznę od tego jak się poznaliśmy. Aha mam do Ciebie jeszcze jedną prośbę- wczujcie się w rolę Gosi (załóżmy, że tak ma na imię), jeśli jesteś dziewczyną i postaraj się wczuć w moją rolę (Wojtka), jeśli jesteś chłopakiem, choć wiem, że to będzie o wiele trudniejsze, ale się postarajcie. Proszę! W ten sposób to opowiadanie nie będzie dla Was tylko zwykłym opowiadaniem, lecz historią, w której po części weźmiecie udział. Poznaliśmy się na imprezie u wspólnej znajomej. Było to 4 marca 2000 roku. Od samego początku zwróciłem uwagę na Ciebie i Ty też coś we mnie zobaczyłaś. Ja zobaczyłem w Tobie coś fantastycznego, coś, czego nigdy wcześniej nie widziałem w żadnej innej dziewczynie. Wtedy po raz pierwszy zapragnąłem Cię dotknąć, pocałować. Impreza toczyła się własnym biegiem, a nam w głowach było tylko jedno, jak sprawić aby zwrócić na siebie naszą uwagę. Ale, jak wiadomo, dla chcącego nic trudnego, tym bardziej dla dwóch chcących! A więc w pewnym momencie, po wcześniejszym krótkim wyzywaniu się tekstami typu mieszkasz na zadupiu i chodzisz do szkoły dzieci kwiatów, znaleźliśmy się razem na łóżku. Nie mogłem przegapić takiej okazji i złapałem Cię za rękę. Po chwili byliśmy już wtuleni w siebie. Właśnie wtedy się zaczęła nasza miłość. Było cudownie, czułem się przy Tobie tak. jak przy żadnej innej dziewczynie, czułem Twe ciepło. Mogłem Cię dotknąć, ale nie chciałem Cię pocałować. Czemu? Bo bycie w Ciebie wtulonym mi w zupełności wystarczało. W tym momencie po raz pierwszy poczułem się przy dziewczynie tak wspaniale, nie chciałem odchodzić, chciałem, aby to uczucie trwało wiecznie! Nic prawie o Tobie nie wiedziałem, ale starałem się przez mój dotyk wyrazić me uczucie, które w Twych objęciach tak szybko się narodziło. Chciałem, abyś i Ty to poczuła. I chyba tak było, gdyż nie miałaś się zamiaru nigdzie wybiegać i mimo tego, że w domu miałaś być o konkretnej godzinie, postanowiłaś zostać ze mną. Czas na tej imprezie zleciał nam bardzo szybko. Gdy już musiałem iść do domu. przed wyjściem pocałowałem Cię najczulej. jak tylko potrafiłem w czoło. Pocałunek miał być podziękowaniem za najwspanialsze chwile. jakie spędziłem przy dziewczynie, przy Tobie. Chwile, które zostaną nam w pamięci do końca życia! Po przyjściu do domu zasnąłem dość szybko, ale wiedziałem, że już nie jestem sam, w mym sercu byłaś Ty. To właśnie mój pocałunek w kolejnych dniach, kiedy nie byliśmy razem, przypominał nam o sobie, o tych cudownych chwilach, które jednak były niczym w porównaniu z tym, co spotkało nas później. Ale mijały kolejne dni bez Ciebie, choć ciągle o Tobie myślałem, nie wiedziałem, jak mam to zacząć, nie wiedziałem co mam zrobić! Jedyne, co mogłem zrobić, to iść do twojej szkoły i tam Cię szukać, choć na to nie było czasu, bo przecież ja też miałem szkołę. Kolejną datą kiedy mogłem z Tobą porozmawiać był Dzień Kobiet, całe cztery dni po imprezie. Rozmawiało mi się z Tobą wspaniale. No ale i ta rozmowa, tak jak impreza musiała się kiedyś skończyć. Kolejne dni mijały mi jakoś dziwnie. Było inaczej, niż kiedyś, kiedy Cię nie znałem. Często gościłaś w mych myślach. Nie wiem, czemu ale zaczęłaś mi się kojarzyć z najładniejszą porą roku, czyli zimą, a dokładniej ze śniegiem! Może dlatego, że byłaś tak śliczna i delikatna jak on. Właśnie to śnieg spowodował, że odważyłem się do Ciebie iść. Pewnego dnia zaczął padać. Wiedziałem gdzie mieszkasz. Po dotarciu na miejsce zadzwoniłem pod znany mi numer domu, w poszukiwaniu którego przejrzałem dwa razy całą książkę telefoniczną i poprosiłem Cię, abyś wyszła. Oczywiście to uczyniłaś. Pogadaliśmy przez chwilę , jakieś 30 minut, ale nie potrafiłem się zdecydować Cię dotknąć, nie mówiąc o tym, żeby pocałować. I tak jakoś zleciała nam ta moja wizyta. Wracając do domu, myślałem o tym, czego nie zrobiłem, czy coś zrobiłem źle? Ale co było, minęło i nie da się tego naprawić. Choć niczego chyba nie zepsułem. Tak bynajmniej mi się wydawało. Kolejna impreza miała miejsce 28 kwietnia, ale z tej imprezy pamiętam tylko jedno, choć nic nie piłem. Pamiętam Twoje słowa do mnie- „Mój Romeo”. Na tej imprezie nic się nie wydarzyło, bo niestety byłaś pijana, a ja mam zwyczaj nie zaczynać niczego. gdy dziewczyna jest pijana! Po prostu wtedy osoba sama nie wie, co robi. No i tak się skończyła ta impreza-beznadziejnie! Mijały kolejne dni bez Ciebie, nie myślałem o innych dziewczynach, myślałem o tej jednej jedynej, czyli o Tobie. Upływał dzień za dniem. Któregoś dnia spotkałem Cię nad jeziorem, pogadaliśmy, trochę sobie podokuczaliśmy. W ciągu kilku następnych tygodni spotkaliśmy się jeszcze kilka razy. Przychodziłem nad jezioro z psem tylko po to, aby Cię spotkać, ale gdy tylko pojawiali się moi koledzy lub Twoi, mi się gdzieś zaczynało śpieszyć. Po prostu chciałem być z Tobą sam na sam, jednak zawsze mi przeszkadzała niejaka Jolka, która zawsze przychodziła z Tobą nad jezioro. Któregoś dnia postanowiłem Cię odwiedzić, jednak ten pomysł, jak później się okazało, nie był najlepszy! Why? Bo nie wiedząc, że nie lubisz burzy, zacząłem ten temat i skończyło to się wyproszeniem mnie i oczywiście Jolki, która tam też musiała być, z mieszkania! W końcu nadszedł taki moment, w którym nie mogłem już czekać. Zdecydowałem się, że musze coś zrobić. Nadarzyła się okazja, abym mógł udowodnić Ci, że coś do Ciebie czuje. Wyjeżdżałaś w góry i to był moment przełomowy. Zadzwoniłaś do mnie mówiąc, że chcesz adres kolegi. Totalnie mnie ten telefon zaskoczył, ale z rozmowy naszej wywnioskowałem, że nie chodziło Ci wcale o adres, ale o rozmowę ze mną. Na koniec rozmowy poprosiłem Cię, abyś wysłała mi kartkę. Wiedziałem, że jeśli coś czujesz, na tej kartce dasz mi to do zrozumienia! Ja nie czekając na Twoja kartkę, wysłałem też skromna kartkę, na której wypisałem wszystkie Twoje zalety, jakie tylko przyszły mi do głowy. I tak to wszystko miało się zacząć od kartek i właśnie tak się zaczęło! Po przyjeździe do Ostródy spotkaliśmy się nad jeziorem. Następnego dnia postanowiłem zapukać do Twych drzwi z nadzieją, że dostałaś moją kartkę! Natomiast Twoja kartka była bardzo krótka, ale za to zawierała następujące słowa, mianowicie: ble, ble, bla i jeszcze kilka takich oraz to na co czekałem ,,Tysiąc całusów!” A więc jak pisałem postanowiłem do Ciebie iść. Postanowiłem i poszedłem. Tylko, że tego dnia nic nie wyszło, nie wyszło, ba, ja nic nie zrobiłem w tym kierunku! No ale kolejnego dnia wykorzystując deszcz, jako pretekst, aby pożyczyć parasolkę, zawitałem po raz kolejny. Tego dnia już nie mogłem Ci ”darować”. Albo coś nas łączy i tego dziś się dowiem, albo nic nas nie łączy i też tego dziś się dowiem. Zaprosiłaś mnie do swojego pokoju i tak zaczęliśmy gadać. Nie wiem o czym, bo ja tylko myślałem, w jaki sposób mogę Cię dotknąć! W pewnym momencie, po chwili wcześniejszego wygłupiania się, bicia poduszkami, znaleźliśmy się na łóżku! Złapałem Cię za ręce odchyliłem je za Twoją głowę. Najpierw dotknęliśmy się nosami, a następnie widząc, że Ty też tego chcesz, pocałowałem Cię. Tym razem nie w czoło tylko w usta. Było wspaniale, czekałem na to przez całe dwa długie miesiące! Ale się opłacało! Zaczęliśmy ze sobą chodzić 29.05.2000. Od tego momentu zaczęły się najwspanialsze chwile mego życia. Jeszcze nigdy nie czułem się przy dziewczynie tak, jak przy Tobie. Każda chwila spędzona z Tobą była wspaniała. Każdy Twój uśmiech, dotyk, słowo powodowało ,że w mym sercu rozkwitało najpiękniejsze uczucie, jakie mnie w mym życiu spotkało, czyli bezgraniczna MIŁOŚĆ do drugiej osoby. Wszystko dla mnie przestało się liczyć, żyłem tylko dla Ciebie, byłaś dla mnie jedyną rzeczą na tym świecie, dla której warto żyć, dla której warto się poświęcać. Spędzałem z Tobą każdą chwilę, jaką tylko mogłem spędzić. W końcu przyszły oczekiwane wakacje. Spędziliśmy je prawie całe ze sobą, z małymi wyjątkami. Tym wyjątkiem był Twój dwutygodniowy wyjazd do Grecji. Wyjechałaś XX lipca. To były dla mnie dwa najgorsze tygodnie wakacji. Najgorsze, bo bez Ciebie. Przed wyjazdem podarowałem Ci plecak Kubusia Puchatka. Plecak, który był symbolicznym dowodem mej miłości. To właśnie Kubuś miał Ci przypominać, że Cię KOCHAM. Gdy byłaś w Grecji dostałem od Ciebie kilka listów oraz najpiękniejszy wiersz, jaki kiedykolwiek czytałem w życiu: ,,SEN” Miałam sen o miłości: Zadumana siadłam Pod wierzbą. Otuliła mnie jej korona, A może nie, Może to były Twoje ramiona? Zerwałam kwiat, Pieściłam usta jego płatkami, A może nie, Może z Twoimi Zetknęłam ustami? Zbudził mnie wiatr, Zadrżałam cała, Ale to nie chłód, Lecz pragnienie Twego ciała. Dla mojego pierwszego Chłopaka, którego prawdziwie Pokochałam i, z którym chcę Spędzić resztę życia. -GOSIA- Tyle razy go czytałem, że nieświadomie nauczyłem się go na pamięć. Pokochałem Cię tak mocno, że zaczęłaś mi się śnić po nocach. Ja Tobie też się śniłem. Tylko, że ja nie odważyłem się, w przeciwieństwie do Ciebie, o tym Ci powiedzieć. Po Twoim powrocie było nadal wspaniale. To właśnie Ty jako pierwsza pokazałaś mi piękno swego nagiego ciała. Mogłem dotknąć Twych piersi, mogłem je pocałować i robiłem to najdelikatniej jak tylko potrafiłem... dalej cenzura. Jednak nigdy się nie kochaliśmy, bo byłem pewien, nadal tak twierdzę, że sex jest dodatkiem do miłości i zawsze zdąży się to zrobić. Sex daje przyjemność tylko wtedy, gdy dwie osoby naprawdę się kochają i tego chcą. Mimo tego wiem, że mogłem to zrobić, ale nie byliśmy jeszcze na to gotowi psychicznie. Tak mijały nam kolejne wspaniałe dni. Mieliśmy też trudne chwile, ale przy ogromie szczęścia. jakim się nawzajem obdarowywaliśmy, były one niczym! To właśnie Ty jako pierwsza dziewczyna sprawiłaś, że popłakałem się ze szczęścia! Tylko Ty potrafiłaś sprawić, że zapomniałem o wszystkich innych dziewczynach. Tak nam w tym szczęściu nadszedł rok szkolny. Przychodziłem do Ciebie, kiedy tylko mogłem, ale najważniejszy dzień, w którym mogliśmy być razem, czyli sobotę "musiałem" spędzać w jakiś nędznych dyskotekach i tam grać. To zawsze było w mojej pracy dee jay-ja najgorsze. Zawsze na imprezy jeździłem nieogolony, rozczochrany, po to tylko, aby inne dziewczyny dały mi święty spokój. Lecz zawsze zostawała niedziela i jakieś dwa dni w tygodniu. W miarę upływu roku szkolnego pozwalałem oglądać Ci Twoje seriale, telenowele itd. Tak mijały kolejne dni, najszczęśliwsze dni! Liczyliśmy miesiące które spędziliśmy razem. Z okazji spędzenia ze sobą pół roku kupiłem Ci 6 róż. Na Twoje 17 urodziny sprezentowałem Ci potworka, który po naciśnięciu piszczy. Niedługo później był but. Sprawiłem Ci misiaczka, który też oczywiście musiał wydawać z siebie jakiś dźwięk. Do tej pory pamiętam Twój uśmiech, gdy go zobaczyłaś. Tego uśmiechu nigdy nie zapomnę! Ja od Ciebie dostałem ramkę z Twoim zdjęciem na którym widniał oto taki tekst : Kocham Cię Za Twój uśmiech. Kocham Cię Za gorące spojrzenia. Kocham Cię Jak nigdy nikogo, Bo Ty jesteś Mego Życia ozdobą. Kocham Cię Bo serce tak każe. I nikt mi Ciebie Z niego nie wymarzę! GOSIACZEK Święta także spędziliśmy razem. To były dla mnie najwspanialsze święta, bo z Tobą. Ja niestety musiałem zagrać sylwestra i to był mój największy błąd! W moje 20 urodziny dostałem najpiękniejszy kurwa jego mać prezent, jaki tylko mogłem dostać! Może się domyślicie- oddała mi Kubusia Puchatka. Powiedziałaś mi, że mnie nie kochasz, że uczucie, które nas łączy z Twojej strony wygasło! Po prostu nie mogłem w to uwierzyć. Powiedziałaś mi, że na imprezie sylwestrowej poznałaś innego chłopaka, przy którym potrafiłaś zapomnieć o naszych wspólnie spędzonych siedmiu miesiącach. Mówiłaś, że miedzy nami nie było tak, jak na początku. Wiem to, bo przestałem się o Ciebie starać, ale kolejnego dnia po Twoim oświadczeniu, kiedy byłem u Ciebie, potrafiłem sprawić, że znów się śmiałaś. Wiem, że chciałaś mnie pocałować. Wiem, że potrafię sprawić, żeby to uczucie w Twym sercu ponownie zakwitło, najpiękniejsze uczucie zwane MIŁOŚCIĄ! Ale niestety Ty nie chcesz mi dać drugiej szansy! Gdy po nocach myślałem o Tobie, wtedy, kiedy byliśmy jeszcze razem, powstawały takie rzeczy: Choć czasem się na mnie gniewasz, Choć czasem gdy coś opowiadam ziewasz, Choć czasem przy Tobie nie ma mnie, To wiedz ,że w mym sercu nigdy nie zabraknie Cię! Choć czasem przeze mnie łzy Ci płyną To wiedz ,że chcę abyś przy mnie była szczęśliwą dziewczyną! Choć czasem Cię nie pocałuję , nie przytulę To wiedz ,że w mym sercu ..........!!! (dokończenie jest ale teraz je specjalnie ominąłem). To wszystko, co tu opisałem jest prawdą , to jest historia mojej miłości do najwspanialszej dziewczyny na świecie, która ma na imię Gosia! Ja ciągle o niej myślę! Nie potrafię już pokochać innej dziewczyny. W każdej szukam czegoś z Gosi! Jej uśmiechu, charakteru, stylu bycia, piękna zewnętrznego i wewnętrznego. Ale wiem, że w mym życiu nie będzie drugiej takiej dziewczyny, jak Ona. Po prostu na tym świecie jest tylko jedna druga połówka mego serca! Nigdy jej nie zapomnę, jej uśmiechu, delikatności, naszego pierwszego pocałunku, całych dni które spędziliśmy razem. Jak cudownie było się przytulić, pocałować, patrzeć jak śpi, zasnąć w jej ramionach! To chyba już nigdy nie wróci! Na pewno! wiec czy warto kochać?? |
|
|
|
|
Postów: 945 |
Napisany: 19.10.2008 16:56 @wiec czy warto kochać??
nie |
|
Postów: 38 |
Napisany: 19.10.2008 17:06 Nie chce mi się czytać :ziewa: Ale jeśli chodzi o pyt. z tematu to uważam, że warto ^^
dariuSia1414 skąd to skopiowałaś? Bo sama nie napisałaś ^^ "wtedy ja właśnie się urodziłem" "Ja ciągle o niej myślę! Nie potrafię już pokochać innej dziewczyny." LoL :eee: |
|
Postów: 789 |
Napisany: 19.10.2008 17:33 Warto... Oczywiście, ze warto.. Nawet jeśli miłość wygaśnie trzeba się cieszyć, ze mogliśmy ją przeżyć.. Najbardziej idealne pary rozstają się po kilku latach.. BO ich miłość, albo miłość jednego z partnerów wygasa.. Ale niestety takie jest życie.. Nie można być w związku jeśli kogoś nie kochamy.. Wiem po sobie, ze jeśli nie ma uczucia to nie można być z kimś na siłę.. I gorzej jest dla tej osoby, która kocha i ma nadzieję, ze kocha z wzajemnością.. Dawid :) Troszke więcej optymizmu :) ;** |
|
Postów: 945 |
Napisany: 19.10.2008 17:37 @i ma nadzieję, ze kocha z wzajemnością.. nie @Dawid :) Troszke więcej optymizmu :) ;** w zwiazku z powyzszym: nie |
|
Postów: 789 |
Napisany: 19.10.2008 18:06 Ehh ja już nie wiem jak z Tobą rozmawiać.. Mam nadzieję, że jednak kiedyś zmienisz zdanie;)
|
|
Postów: 945 |
Napisany: 19.10.2008 21:18 @jednak kiedyś zmienisz zdanie nie |
|
Postów: 120 |
Napisany: 19.10.2008 22:39 naprawde warto, według mnie więcej można zyskać niż stracić razem a nie w pojedynke. |
|
Postów: 789 |
Napisany: 19.10.2008 22:51 Wytłumacz to Dawidowi :) Bo ja nie umiem..
|
|
Postów: 35 |
Napisany: 20.10.2008 07:27 Agrawaaa to napisał moj dobry przyjaciel :)) chciałam zaapelowac zebyscie mi pomogli go wesprzeci i zeby sie nie poddawał i jeszcze raz uwierzył w miłość:)) |
|
Postów: 789 |
Napisany: 20.10.2008 13:21 No my go na lookme raczej nie wesprzemy... A swoją drogą nie wiem może Ty to widzisz inaczej, ale jakby mi się ktoś tak zwierzył szczegółowo, to raczej bym nie pisała tego na forum pierwszej lepszej stronki.. On to widział?
|
|
Postów: 35 |
Napisany: 20.10.2008 19:31 tak widział :PP i jak dla mnie to nie jest pierwsza lepsza stronka mi sie ona podoba wiec nie wiem o co to halOO:P
|
|
Postów: 789 |
Napisany: 20.10.2008 22:54 Nie no żadne halo po prostu powiedziałam co myślę, a myślę, że jak by mi się ktoś zwierzył to nie pisałabym tego nigdzie nawet na najbardziej uwielbionej stronce.. :) Ok chyba przestanę się czepiac wszystkich w koło xD Wybacz :P |
|
Postów: 120 |
Napisany: 20.10.2008 23:01 słuszna uwaga terpsychora, to nie wporządku...
|
|
Postów: 35 |
Napisany: 22.10.2008 08:49 terpsychora tak szczerze mowiac nie interwsuje mnie twoje zdanie w tej kwesti (bo ty kazdego krytykujesz i tak nie bardzo mi sie podoba :P:P) ale mam nadzieje ze przestaniesz:)
|